Umowa z agencją SEO, na co zwrócić uwagę
Umowa z agencją SEO kryje pułapki, które kosztują miesiące i pieniądze. Sprawdź, jakie zapisy chronią Cię przed nieuczciwymi praktykami.
Na co zwrócić uwagę w umowie z agencją SEO (krótka odpowiedź)
Przed podpisaniem umowy z agencją SEO sprawdź pięć rzeczy: zakres prac zapisany punkt po punkcie, czas trwania i warunki wypowiedzenia, kto jest właścicielem stworzonych treści i linków, jak wygląda raportowanie oraz co dokładnie oznaczają ewentualne „gwarancje pozycji". Brak choćby jednego z tych elementów to sygnał, że warto negocjować albo szukać innej agencji.
Umowa z agencją SEO różni się od typowej umowy usługowej tym, że efekty zależą od Google, a nie tylko od samej agencji. Dlatego uczciwa firma nigdy nie zagwarantuje konkretnej pozycji w określonym terminie. Zamiast tego powinna pokazać plan działania, metodologię i narzędzia pomiaru. Jeśli tego nie robi, problem leży w umowie.
W tym artykule przechodzimy przez każdy kluczowy element umowy SEO krok po kroku. Pokazujemy, jakie zapisy są w porządku, jakie są ryzykowne i jak negocjować, gdy coś Ci nie odpowiada.
Zakres prac, czyli za co dokładnie płacisz
Najważniejszy punkt każdej umowy z agencją SEO to precyzyjny zakres prac. Bez tego nie wiesz, czy Twój budżet idzie na realne działania, czy na ogólną „opiekę SEO", za którą kryje się kilka kliknięć miesięcznie.
Dobry zakres prac zawiera konkretne pozycje, a nie ogólniki. Zamiast „optymalizacja strony" powinno być na przykład: wdrożenie danych strukturalnych na stronach usług, poprawa prędkości ładowania do konkretnej wartości, tworzenie dwóch artykułów blogowych miesięcznie pod wskazane frazy. Każde z tych działań da się zmierzyć i sprawdzić.
Jeśli agencja niechętnie uszczegóławia zakres, zapytaj wprost: „Co konkretnie zostanie zrobione w pierwszym miesiącu, a co w trzecim?" Brak odpowiedzi na to pytanie mówi więcej niż treść umowy.
Warto też zapytać, czy audyt wstępny jest wliczony w abonament, czy to osobna opłata. Niektóre firmy liczą za niego od 500 do 2000 zł, co dobrze wiedzieć przed podpisaniem.
Czas trwania umowy i warunki wypowiedzenia
Pozycjonowanie jest procesem i efekty rzeczywiście wymagają czasu. Uczciwa agencja SEO poprosi o minimalny okres współpracy, zwykle od trzech do sześciu miesięcy. To rozsądne, bo zmiany w Google nie dzieją się z dnia na dzień.
Problem pojawia się, gdy umowa wiąże Cię na rok lub dwa lata bez żadnej możliwości wyjścia, niezależnie od wyników. Taki zapis jest ryzykowny. Jeśli agencja nie dostarcza efektów, jesteś zablokowany na długi czas i nadal płacisz.
Umowa na 24 miesiące bez klauzuli wyjścia
To jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych. Uczciwa agencja daje możliwość wypowiedzenia z rozsądnym okresem, zazwyczaj jeden do trzech miesięcy. Brak takiej opcji w umowie zawsze powinien być przedmiotem negocjacji.
Przy negocjowaniu czasu trwania warto zaproponować kompromis. Krótszy okres minimalny, na przykład trzy miesiące, a potem odnawialny co miesiąc z miesięcznym wypowiedzeniem. Większość agencji, które są pewne swoich wyników, zgodzi się na taki model.
Sprawdź też, co się dzieje po zakończeniu współpracy. Czy treści pozostają na Twojej stronie? Czy wizytówka Google jest nadal Twoja? O tym piszemy szerzej w sekcji o własności zasobów.
Gwarancje pozycji, jak je czytać
Gwarancja TOP 10 za niewielkie pieniądze to jeden z najczęstszych chwytów marketingowych w branży SEO. Brzmi świetnie, ale zwykle opiera się na jednym prostym wybiegu: agencja wybiera frazy, których prawie nikt nie wpisuje w Google.
Fraza „hydraulik nocny Wierzbno" faktycznie może trafić na pierwszą stronę w dwa tygodnie, bo nikt nie walczy o to słowo. To nie jest sukces, bo nie przynosi ani jednego klienta. Wartościowa fraza ma realny ruch, a jej zdobycie wymaga pracy.
Jak sprawdzić wartość gwarancji
Poproś agencję o listę fraz objętych gwarancją PRZED podpisaniem umowy. Sprawdź każdą w Google Search Console lub Planner Ads. Jeśli miesięczny wolumen wynosi mniej niż kilkanaście wyszukiwań, fraza jest bezwartościowa. Dobra agencja nie będzie miała problemu z pokazaniem Ci tych danych.
Zamiast gwarancji TOP 10 zapytaj o prognozę ruchu i konwersji. Uczciwa agencja powie: „Przy tym budżecie i tych frazach możemy oczekiwać wzrostu ruchu organicznego o X procent w ciągu sześciu miesięcy." To konkretna, mierzalna obietnica, nie iluzja.
Google wyraźnie zaznacza, że żaden zewnętrzny podmiot nie może zagwarantować pozycji w wynikach wyszukiwania (Google Search Central). Agencja, która twierdzi inaczej, albo nie rozumie, jak działa wyszukiwarka, albo kłamie.
Własność treści, linków i narzędzi
Ten punkt jest pomijany zaskakująco często, a może mieć poważne konsekwencje po zakończeniu współpracy. Chodzi o to, kto jest właścicielem zasobów stworzonych podczas trwania umowy.
Własność treści oznacza: teksty napisane dla Twojej strony, opisy usług, artykuły blogowe. Powinny należeć do Ciebie od momentu ich opublikowania. Sprawdź, czy umowa nie zawiera zapisu, że prawa autorskie pozostają przy agencji.
Własność linków to bardziej skomplikowana kwestia. Linki zewnętrzne są częścią stron trzecich i nie możesz ich fizycznie „wziąć ze sobą". Ale powinieneś wiedzieć, gdzie są zbudowane i mieć do nich dostęp przez narzędzia takie jak Ahrefs lub Google Search Console.
- Wszystkie treści przechodzą na własność klienta
- Dostęp do konta Google Search Console przez cały czas
- Dostęp do wizytówki Google Business Profile
- Raport z listą zbudowanych linków przy zakończeniu
- Prawa do treści przy agencji do końca współpracy
- Brak dostępu do narzędzi analitycznych
- Wizytówka zarządzana wyłącznie przez agencję
- Brak historii działań po zakończeniu umowy
Koniecznie sprawdź, kto zarządza Twoją wizytówką w Mapach Google. Jeśli agencja stworzy konto i doda siebie jako jedynego właściciela, po zakończeniu współpracy możesz stracić dostęp do profilu, który zbierał opinie przez miesiące. Więcej o zakładaniu i zarządzaniu wizytówką piszemy w artykule jak założyć wizytówkę Google.
Sprawdź też dostęp do konta Google Analytics i Search Console. Powinieneś być właścicielem kont, a agencja administratorem. Nie odwrotnie.
Raportowanie i mierniki sukcesu
Dobra umowa z agencją SEO określa, co będzie mierzone, jak często i w jakiej formie. To kluczowe, bo bez jasnych wskaźników nie możesz ocenić, czy Twój budżet pracuje.
Minimalny standard to miesięczny raport z trzema kategoriami danych: pozycje na uzgodnionych frazach, ruch organiczny na stronie oraz liczba konwersji (telefonów, wypełnionych formularzy, zapytań).
Raport bez danych o konwersjach to niepełny obraz. Firma może mieć wzrost ruchu o 30 procent, a telefon nie dzwoni, bo ruch pochodzi z fraz bez intencji zakupowej. Dlatego od pierwszego miesiąca ustal z agencją, jak mierzycie zapytania od klientów.
Warto też zapytać o częstotliwość kontaktu poza raportem. Czy możesz napisać do opiekuna konta przez cały miesiąc? Ile czasu trwa odpowiedź? Niektóre umowy określają maksymalny czas odpowiedzi, na przykład 48 godzin. To dobry standard.
Kary umowne i odpowiedzialność agencji
W umowach SEO kary umowne pojawiają się rzadko, ale warto zapytać o tę kwestię wprost. Co się dzieje, jeśli agencja przez trzy kolejne miesiące nie wykona zaplanowanych prac, na przykład nie dostarczy umówionych treści ani linków?
Uczciwa firma nie będzie miała problemu z wpisaniem do umowy zobowiązania do wykonania konkretnego minimum prac miesięcznie. Kara finansowa za brak działań to mocny standard, ale choćby klauzula o darmowym przedłużeniu okresu umowy w zamian za niewykonanie planu jest lepszym zapisem niż brak czegokolwiek.
Zapytaj o historię realizacji
Zanim zapiszesz kary umowne, poproś agencję o dwa lub trzy case study z podobnych branż. Dobra firma pokaże konkretne wyniki dla klientów z Twojej lub zbliżonej kategorii. Jeśli tego nie ma, pytanie o kary umowne staje się jeszcze ważniejsze.
Odpowiedzialność agencji ma też drugi wymiar. Jeśli agencja stosuje techniki naruszające wytyczne Google, czyli tak zwane black hat SEO, to Twoja strona ponosi konsekwencje w postaci kar algorytmicznych lub manualnych. Powinieneś mieć w umowie zapis, że agencja działa wyłącznie zgodnie z wytycznymi Google Search Central.
Jakie techniki są bezpieczne, a jakie nie, szczegółowo opisuje dokumentacja Google (Google Search Central). Podstawowa zasada jest prosta: wszystko, co próbuje oszukać algorytm, a nie realnie poprawić stronę dla użytkownika, jest ryzykowne.
Cena i model rozliczeń w umowie
Cena jest ważna, ale równie ważny jest sposób jej ustalenia i to, co kryje się pod kwotą abonamentu. Umowa powinna jednoznacznie określać, co wchodzi w cenę stałą, a co jest rozliczane dodatkowo.
Typowe pozycje rozliczane osobno to: zewnętrzne narzędzia SEO (np. Ahrefs, Senuto), płatne wpisy w serwisach do budowy linków, koszty copywritera ponad limit miesięczny czy dodatkowe godziny pracy przy redesignie strony.
Umowa powinna też określać, co dzieje się z ceną po roku. Część agencji wprowadza automatyczną indeksację stawki, na przykład o wskaźnik inflacji. To uczciwe, o ile jest zapisane z góry. Gorsze jest podwyższenie ceny bez ostrzeżenia w trakcie trwania umowy.
Warto też zapytać, czy cena jest stała niezależnie od wyników, czy zmienia się w zależności od efektów. Modele mieszane, gdzie mała stała plus premia za wyniki, mogą być korzystne, ale trzeba precyzyjnie ustalić, co jest bazą do premii i jak jest mierzona. Szczegółowo o modelach rozliczeń piszemy w artykule ile kosztuje pozycjonowanie stron.
Jak wybrać agencję SEO do współpracy
Dobra umowa zaczyna się od dobrego wyboru agencji. Kilka prostych kroków przed podpisaniem czegokolwiek znacząco zmniejsza ryzyko rozczarowania.
Pierwsza rzecz to sprawdzenie realnych wyników agencji, nie tylko referencji na stronie. Poproś o dostęp do Search Console klienta z podobnej branży albo poproś o zrzut ekranu z Google Search Console pokazujący wzrost ruchu organicznego w czasie. Dobra agencja nie będzie miała z tym problemu.
Druga rzecz to rozmowa o strategii przed podpisaniem, nie po. Agencja, która nie chce pokazać planu działania na pierwsze trzy miesiące zanim otrzyma zlecenie, prawdopodobnie nie ma konkretnego planu.
Trzecia rzecz to weryfikacja, czy agencja stosuje wyłącznie techniki zgodne z wytycznymi Google. Zapytaj wprost, skąd będą pochodziły linki i jak wygląda proces tworzenia treści. Uczciwa firma odpowie bez wahania.
Jeśli szukasz pozycjonowania w konkretnym mieście, sprawdź nasze oferty: Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk lub Łódź. W każdym przypadku współpracę zaczynamy od bezpłatnego audytu, a warunki umowy omawiamy otwarcie przed jakąkolwiek decyzją.
Warto też wcześniej zapoznać się z podstawami pozycjonowania lokalnego, żeby wiedzieć, o co pytać agencję. Dobry punkt startowy to artykuł czym jest local SEO oraz jak wypozycjonować firmę lokalnie. Im lepiej rozumiesz, na czym polega usługa, tym łatwiej ocenić ofertę.
Najczęstsze pytania
Czy umowa z agencją SEO musi być na rok?
Nie. Rok to popularny standard, ale nie jedyny. Możesz negocjować krótszy okres minimalny, na przykład trzy do sześciu miesięcy, a potem miesięczne odnawianie z miesięcznym wypowiedzeniem. Agencje pewne wyników zazwyczaj się na to zgadzają.
Co się dzieje z treściami po zakończeniu współpracy?
Treści opublikowane na Twojej stronie powinny pozostać Twoje. Sprawdź, czy umowa zawiera wyraźny zapis o przeniesieniu praw autorskich na Ciebie. Jeśli go nie ma, dodaj go przed podpisaniem. To Twoje teksty na Twojej stronie i powinny pod każdym względem należeć do Ciebie.
Czy agencja SEO może zagwarantować pozycję TOP 1?
Nie. Google sam zaznacza, że nikt nie może gwarantować konkretnej pozycji w wynikach wyszukiwania. Agencja, która oferuje taką gwarancję, albo mówi o frazach bez realnego ruchu, albo stosuje ryzykowne techniki. Zamiast gwarancji pozycji pytaj o prognozę wzrostu ruchu organicznego i konwersji.
Co sprawdzić przed podpisaniem umowy z agencją SEO?
Zanim podpiszesz, upewnij się, że umowa zawiera: szczegółowy zakres prac miesięcznych, listę fraz z realnym ruchem, informację o tym, kto jest właścicielem treści i kont (GSC, GBP, GA), warunki wypowiedzenia i co dzieje się po zakończeniu współpracy. Jeśli agencja nie chce uszczegółowić tych punktów, szukaj dalej.